Stałą się więźniem własnego mieszkania, nie przesadzała, była w nim zamknięta już trzeci tydzień i nic nie zapowiadało jakichkolwiek zmian w tym temacie. Zakupy donosił jej mąż i tylko on był w zasadzie jej łącznikiem ze światem zewnętrznym.
Chciałabym już urodzić i stąd wyjść, niech to już się skończy- myślała tak kilka razy na godzinę. Za oknem szalała zimowa zawierucha, od trzech tygodni chodniki były tak skute lodem, że w ogóle nie było szans na wyjście z domu w jej stanie. Mogła się przecież poślizgnąć i upaść, nie wiadomo jak by to się mogło skończyć dla dziecka. Takiego ryzyka wolała uniknąć i za namową męża, jeszcze bardziej na punkcie bezpieczeństwa przewrażliwionego od niej, postanowiła czas dzielący ją do porodu spędzić w domu. Kiedyś myślała sobie, że jeśli siedziałaby całe dnie w domu, to mieszkanie błyszczało by czystością. Ogarnęła ją jednak dziwna niechęć do zadań i prac domowych, co nie zgadzało się z podręcznikami na temat ciąży, które radośnie obwieszczały, że powinna teraz robić generalne porządki w myśl syndromu „wicia gniazda”.
Co na podłogę?
Podłogi to powierzchnie, które mogą być pokryte przeróżnymi materiałami. W zasadzie podstawowym wyznacznikiem tego jaki materiał będzie zastosowany są koszty. Jeśli potrafisz podołać bardzo wysokim kosztom to możesz zdecydować się na parkiet....
Fatalne mieszkanie
„Fatalne mieszkanie” istnieje nadal i znajduje się na ulicy Sadowej 302 a- obecnie numer 10. Jest to stara moskiewska kamienica, dziś siedziba wielu prywatnych firm. Było to pierwsze moskiewskie mieszkanie Michaiła Bułhakowa dziś znajduje się...
Łobuzy
Miała dość dzisiejszego dnia. Dopiero co uwinęła się z obiadem i sprzątaniem. Dzisiaj była jej kolej mycia piwnicy i suszarni. Nie potrafiła zrobić tego byle jak, tak na odczep się, jak to robiła jej sąsiadka, dlatego też straciła na to...
Copyright @ 2010 Domy i mieszkania