Kiedy zmęczony po wczorajszym pijaństwie Stiopa obudził się, w mieszkaniu siedział nieznajomy, który przedstawił się jako profesor czarnej magii Woland.
Już samo imię jest niezwykłe, dzwine, tajemnicze, tak inne od znanych nam dotychczas. Zostało ono zapożyczone od Goethego, ze sceny Noc Walpurgi. Żądając od czarownic, aby ustąpiły mu drogi, Mefistoteles krzyczy:”Kawaler Voland idzie!” Woland- to średniowieczne imię diabła. Wcześniej posługiwano się nazwą Faland, oznaczającą oszusta i szachraja. Rzadkie imię było potrzebne po to, by czytelnik nieobeznany z arkanami demonologii nie od razu domyślił się kim jest Woland. Pod kilkoma względami reprezentuje on straszne oblicze Szatana. Zgodnie z legendą czuć od niego zapach siarki i utyka na jedną nogę. Motyw kulawego diabła często pojawiał się w literaturze. Utykał Mefistoteles Goethego i Asmodeusz Lesage’a. Dziwne były również oczy przybysza, jedno niebieskie, drugie zielone. Okazuje się, że poprzedniego dnia Lichodiejew podpisał z nim kontrakt na siedem występów czarnej magii.
Salon
Salon był największym pomieszczeniem mieszkania, jednak, gdyby to od niej zależało zmniejszyłaby sypialnie na koszt jeszcze większego salonu. Koniec końców nie był on wcale taki mały, a najważniejsze, że mieściły się w nim wszystkie najpotrzebniejsze...
Proces powstawania gazety
Każdy w swoim życiu spotkał się z jakimś rodzajem gazety, czy czasopisma. Nieważne, czy była to gazeta codzienna, tygodnik, miesięcznik poświęcony wnętrzom czy motoryzacji, czasopismo młodzieżowe, czy naukowe. Proces składania gazety jest...
Jak zaadoptować strych
Kiedy uda nam się uzyskać zgodę wspólnoty mieszkaniowej i administracji, a także zarządu gospodarki mieszkaniowej, o ile cena nam odpowiada, możemy stać się właścicielami strychu. Wtedy też rozpoczyna się przed nami ogromna praca, ażeby...
Copyright @ 2010 Domy i mieszkania